4-4-2 Soccer - recenzja

|


Gry sportowe nie poczyniły przy pomocy psx tak wielkiego skoku jakościowego, jak inne gatunki. Owszem mamy PES'y i Tony Hawk'i których osobiście nie trawię, niemniej nie jest to grono pozyjci obowiązkowych. Z resztą co to za porównanie. Pees nie jest tak dobry jak czołówka, to w takim wypadku zachowując proporcje 4-4-2 Soccer to prawie piłka nożna.

Wrażenia wizualne są nienajlepsze. Piksele bijące po oczach. Gdyby ktoś zastanawił się poważniej, to wybrałby starannie wykonane środowisko 2D, a ocena końcowa miała by szanse sięgnąć choćby przeciętności. Postacie zostały stworzone "na odwal". Każdy detal to typowy raczkujący obiekt trójwymiarowy.

Bez wątpienia przyjemność wynikająca z rozgrywki to najważniejszy aspekt grania. Niestety w tym przypadku jest ona nikła, by nie powiedzieć nieobecna. Brakuje realistyki. Odbieranie piłek, strzał, a nawet sprint - wszystko wygląda sztucznie. Ktoś chciał zapobiec nieskończonej nudzie stosując 2x jeśli nie 3x tempo z przeciętnej futbolówki. Efekty skierowały się w inną stronę. Inną sprawą jest brak emocji przy uderzaniu na bramkę, kamera sama schodzi zbijając gracza z tropu, a strzał to zawsze niesatysfakcjonujące zwykłe kopnięcie przed siebie.

Recenzja nie jest zbyt obszerna. Niedawno podsumowałem dotychczasowe noty, obliczyłem średnią, która wynosi 7,5/10. Wysoko, bo zawsze staramy się znaleźc pozytywne strony gry. W tym przypadku było naprawdę trudno tego dokonać. Cóż, są gry wielkie, przeciętne i te mniej udane. 4-4-2 Soccer to zdecydowanie twór klasy trzeciej. Nie graliście w tą grę, kilka razy zastanówcie się zanim zdecydujecie się ją kupic, choć głównym powodem musiałaby być chęć osobistego przekonania się czy rzeczywiście jest tak źle. :] Uwierzcie, jest w rzeczy samej.

Plusy:
-jest Polska
-tryb turnieju, mistrzostw etc.

Minusy:
-niewiele drużyn, z polskich tylko Legia
-bardzo niska grywalność
-kiepska grafika
-niewielka realistyka
-problematyczne ładowanie gry

Ocena: 2/10

2 komentarze:

bialy_mc pisze...

Miałem tą grę, Dno dna 1/10

Pierce pisze...

także uważam, że jedynka nie byłaby przegięciem, bo w to się nie da grac

Prześlij komentarz